Czerwcowy rejs do Ustki

Długi czerwcowy weekend spędziliśmy rekreacyjnie żeglując do Ustki.

Spotkaliśmy się w środę wieczorem w marinie w Górkach Zachodnich. Urządziliśmy grilla powitalnego i nocą wypłynęliśmy w kierunku Ustki. Flauta zatrzymała nas na kilka godzin w okolicach Władysławowa, więc obiad zjedliśmy w morzu, ale na kolację wybraliśmy się już do restauracji w Ustce. Po nocy spędzonej w porcie skierowaliśmy się w stronę Władysławowa, gdzie dopłynęliśmy późną nocą. Kolejnym odwiedzonym przez nas portem był Hel, gdzie tradycyjnie nie odmówiliśmy sobie talerza ryb oraz bezy. W drodze powrotnej do Górek Zachodnich mieliśmy okazję oglądać zakotwiczony na Zatoce Dar Młodzieży oraz regaty w okolicach Gdyni.

W trakcie trwania całego rejsu warunki atmosferyczne nam sprzyjały – nasi debiutanci na Bałtyku nie mieli okazji do poznania, czym jest choroba morska. Słaby wiatr ze zmiennych kierunków pozwolił nam na zapoznanie załogi zarówno z żeglugą bajdewindem jak i kursami pełnymi. Do zdjęć w trakcie rejsu pozował zarówno fok, spinaker, code zero oraz grot.